|
:: touch--and--goblog
:: księga gości 2006 listopad czerwiec marzec 2005 listopad październik wrzesień sierpień czerwiec maj kwiecień marzec DreamTeam Włochy 2005 Prasa o DT Wyprawa Zet-busem Depresja poporodowa Narodziny Webs Mirabilandia ulubione zabawki "Reakcja czy tam coś" Wołomińskie podziemie Vigor chorwacka owocowa wódka Grono znajomych RROARR Klub AA ..e tam,my się nie kryjemy ze swymi upodobaniami ;> Tanie wina czyli po prostu JABOLE ;D Hamak-Tur sami swoi ;D Klasa Katti ludzie z Barbosa Klasa Mąki i Soni oto 29 pojebów z Reytana :D Blogi Wisień i Maleństwo ;D Wiśnia nasza kochana :D Wera czyt. Mała ;> Aga wiecznie uśmiechnięta :) Ola sąsiadka Ounsquad imprezowa ekipa ;D Nats przyjaciółka Mąki :) Ancia siomek Slonia... stare, dobre czasy :p Fryczu Mati, ktory "tylko mleko pije"... ;D Platerki Ancia, Siasia i Dzasta, czyli konkurencyjne wariatki ;D Loris blond imprezowiczka... siomek Trolla |
23:28:58 2006-11-28 Urodziny.Wydarzenia dnia dzisiejszego z pewnością zasługują na zamieszczenie na dreamteamowym blogu. Po pierwsze (i najważniejsze) kolejna z nas dołączyła do grona starzejących się, czyli mających 18 lat: STO LAT KATTI! :* Po drugie, pozostała część DreamTeamu, postanowiła złożyć jubilatce życzenia osobiście, co łączyło się z wyprawą w rodzinne strony Katti. Fanów z pewnością zainteresuje fakt, iż DT znacznie awansował w hierarchii społecznej i nie tłucze się do Zegrza Z-busem. Ale o tym za chwilę, od początku. DreamTeam bez większych komplikacji stawił się o 17.00 w Arkadii. Ku zdziwieniu wszystkich Mąka czekała na wszystkich, a nie wszyscy na Mąkę. Stolik w Coffee Heaven stał się areną dyskusji na temat organizacji wieczoru, zostały bowiem poruszone bardzo ważne sprawy, jak 1) wybór szampana (Aśkensa: „ruski ruski szampan!”) 2) kupno tortu 3) kupno świeczek 4) sprawdzenie, kiedy Katti będzie w domu. O dziwo wszystkie 4 punkty zostały wykonane bez większych komplikacji poza znalezieniem świeczek. Co za idiota wymyślił, że świeczki do tortu mają stać w Carrefourze przy zniczach? O 18 DT był gotów wyruszyć w podróż, udał się zatem na parking (oczywiście złym wyjściem). Aśkens, Sonia, Mąka i Troll zasiadły w niebieskim Matizie przybierając tym samym miano Ekipy z Niebieskiego Dżipa. Podróż mijała nadzwyczaj pomyślnie, pomimo wielkiej mgły, odległości, jaka dzieli Warszawę od Zegrza i imprezki przy dźwiękach ‘Kylie’, która miała miejsce w samochodzie. DT jednak nie byłby DT gdyby się nie zgubił. „Zle jedziemy” rzekł Aśkens i stanął w szczerym polu. Przerażony DT wytoczył się z Niebieskiego Dżipa i przy fajku pokoju zaczął rozkminiać, jakby tu dojechac do Zegrza. Po krótkim namyśle, zadecydował o obraniu trasy na Augustów, co okazało się wspaniałą decyzję. Chwilę poźniej Ekipa… była w Zegrzu. DT zapukał do drzwi mieszkania Katti, po czym śpiewając gromkie „Sto lat”, wtoczył się do środka. Był szampan, był tort, było ciasto, była muzyka. Był cały DT i było wspaniale =)))) Trl
skomentuj (7) ![]() 18:43:23 2006-06-21 DT znowu w akcji:)Ostatnio coraz częsciej dało się słyszec: "Gdzie Dream Team?", "Czy dziewczyny jeszcze zyją?" "Co się dzieje?" itp. I dlatego w tym momencie pragne uciac wszelkie plotki o rzekomym rozpadzie dt, dziewczyny zyją i maja się świetnie. Co prawda dzisiejdze doznania związane z wypadem nad Zalew Z. miały drastyczny wpływ na ich psychike.. Nie ma jednka powodów do obaw. Cieta riposta Askensy, bojowosc Katti i szybkie nogi Trolla potwierdzają - z nami nie można zadzierac!!! :P ![]() P.S Tak dla przyszłych pokolen: jezeli nastepnym razem jakis troglodyta wpakuje nam sie na rowerek wodny to nie recze za siebie! by Katti:)
skomentuj (8) ![]() 19:22:46 2006-03-20 tak jakos smutnoZaczęło się od rozmowy z Mąką. Gadałyśmy o wakacjach, naszych planach i innych głupotach. W końcu zeszło na wspominanie tego co było kiedyś i konfrontacje tych wspomnień z tym, co jest teraz. I im dłużej gadałyśmy, im więcej sytuacji, zajebistych akcji i przypałów z Dt w roli głownej przychodziło mi do głowy, tym bardziej uświadamiałam sobie co tracimy teraz. I naprawdę tak jakoś dziwnie sie czuję jak sobie pomyśle ze tych wakacji tez prawdopodobnie razem nie spędzimy. Każda ma swoje plany, zupelnie niezwiazane z planami reszty. Kiedys bylysmy zawsze "my", bez wzgledu na to co się dzialo. Teraz jest "ona", "ja", "ty"...Nie pisze tego po to zeby robić ktorejs z Was wyrzuty, ani zeby sprawic Wam przykrośc. To chyba swego rodzaju podsumowanie, a zarazem chęć przekonania się czy ktoras z Was jeszcze na tego bloga chociaż od czasu do czasu zagląda. Kto wie, moze reaktywacja bloga okaze sie okazją do reaktywacji czegoś o wiele wazniejszego...Pomyślcie nad tym wszystkim jeszcze raz. Może ktoregos dnia znowu usiadziemy razem przy wspolnej butelce ;-) w koncu nic innego tak nie jednoczy jak male, wysokoprocentowe co nieco :-P
skomentuj (14) ![]() 15:50:35 2005-11-21 wszystkie drogi prowadzą do.....Alberta. 18 listopada. Godz. 21. centrum. 3/5 DreamTeamu zmobilizowało swoje na potęgę leniwe dupska i spotkało się w celu oblania urodzin Trolla (małe afterparty, po wieczorze 17.listopada spędzonym w domu solenizantki). Plany były dość ambitne, co wcale nie oznacza, że błyskotliwe.. a) domówka b) klub Niestety skończyło się dość rutynowo.. -Halo? -Hej Mąka! Gdzie jesteście laski? -ee..no.. pod Albertem. Ekhm. Tak. Właśnie. To chyba nie wymaga głębszego komentarza. Ale co było dalej ? DreamTeam (z kilkoma browarami pod pachą), wiedziony instynktem samozachowawczym wylądował nie gdzie indziej, niż.. w kabinie damskiego kibla w Arkadii. -Ej, a jak ktoś nas usłyszy i wezwie ochrone ? -Zamknij sie i pij! ..a że u DT obowiązuje zasada "mówisz->masz", już po kilkunastu minutach kabina napastowanej przez nas toalety tętniła życiem. -ach, och ! -aaa!! wylało sie !! uważaj! -daj papier! daj papier! W końcu stało się to, co nieuniknione, tzn. pod drzwiami DT'mowej toalety pojawił się ochroniarz z hasłem "ZAMYKAMY ! Prosze opuścić kabiny!" Jak mówi stare porzekadło "dobra ściema nie jest zła", tak więc DreamTeam grzecznie opuścił łazienkę i prędko udał się do wyjścia. -Chwila ! Stójcie ! Wychodzimy?.. -A widzisz tu gdzieś zakaz spożywania alkoholu ? ..co się odwlecze, to nie uciecze. proste :> written by MnK.
skomentuj (69) ![]() 11:27:03 2005-10-27 Nowe noty!!!Dobra, trzeba to wreszcie przyznać- ostatnio opierdalamy sie nawet co do prowadzenia bloga!! W związku z tym oraz z faktem, że za oknem coraz bardziej daje o sobie znać jesień (brrr :/) trzeba przywolac kilka optymistycznych wspomnien i zamiescic wreszcie note z Helu i Poddąbia! a chyba same przyznacie moje drogie panie, że jest co wspominać :-P a więc, kto na ochotnika zmobilizuje swoje cztery litery i cos napisze??? :-)
skomentuj (2) ![]() 20:21:35 2005-09-19 Wspomnienia Aśkensy i Trolla z klas 1-3Mało kto wie, że początki DreamTeamu nie sięgają wakacji 2004, niektóre znajomości sięgają bowiem czasów o wiele odleglejszych, można by powiedzieć prehistorycznych. Były to lata, kiedy za Aśkensikiem babcia nosiła teczkę(„babciu! Babciu!”), a Troll na bal przebierańców przyszedł w stroju żaby (…). 2 dni temu Aśkensa: Troll, czy ty mnie kiedyś nie lubiłaś? Ja: Co… Aśkensa: W podstawówce! Ja: Może w czwartej klasie, ej co ci przyszło do głowy?! Aśkensa: Nie wybaczę ci jednej rzeczy! Pamiętam jak w którejś klasie zaczęłyśmy się kolegować i zaprosiłam cię do siebie na obiad. Wszystko było dokładnie zaplanowane, bo chciałam, żeby ci się podobało. To się zapytałam, co chcesz na ten obiad. Mówię: „może to chcesz?” a ty „nie….” „a może to?” „też nie…” „to co chcesz???!!!” „BURACZKI?” Ja: Ej! Rzeczywiście lubiłam buraczki! To pamiętam! Aśkensa: Myślę sobie: ok., chcesz buraczki, to będziesz miała buraczki. Moja mama ugotowała obiad, wszystko szło w najlepszym porządku, aż przyszedł mój ojciec. Ja: ? Aśkensa: Poszłyśmy z nim na dwór: na rolki i na rower. Miałyśmy się zmieniać i rzeczywiście się zmieniałyśmy. A potem w szkole powiedziałaś, że ZMUSIŁAM CIĘ DO TEGO!!! Ja: Aśkensa haha kto tak powiedział?! Aśkensa: Olga! Nie wybaczę ci tego nigdy, tak się starałam! Myślę, że teraz taki problem nie miałby szans na pojawienie się w relacjach pomiędzy nami, ponieważ najprawdopodobniej poszłybyśmy obalić pół litra. Dzisiaj: Ja: Aśkensa, napisz mi jakąś inną rzecz, którą zapamiętałaś z podstawówki. Coś, żeby zatrzeć złe wrażenie, choć i tak uważam, że była to wina Olgi. Aśkensa: Zaraz… Pamiętam np, że dosrywałyśmy Paulinie i ona poszła poskarżyć się Kowalskiej (wych.). Kowalska kazał wstać: mi, tobie i Piotrkowi, mieliśmy się tłumaczyć. Wtedy obie równo zamilkłyśmy… Ja: ?! Aśkensa: I zaczęłyśmy ryczeć :D Kompromitujące.
skomentuj (36) ![]() 14:00:35 2005-08-16 Perelka w internecieCheck this out Jaram sie! Najlepsze rzeczy sa w linkach "zagrozenia muzyki / komputera / okultyzmu" w prawej kolumnie! Hahahaha! Uronilam lezke, czytajac to :P Muzyka Boba Marleya, Paula McCartneya i innych rzekomo niesie tresci satanistyczne... Zdajecie sobie sprawę, ze grajac w "The Sims" I "Raymana" narazamy sie na takie śmiertelne niebezpieczenstwo? Podobno Yin-yang i flaga rastafarianska, to symbole satanistyczne... "Każdą rzecz, na której jest owy symbol należy zniszczyć (najlepiej spalić z dala od domostw!)" Soń
skomentuj (30) ![]() |